Po cichu zakradł

Teraz, wspinaczka nad ogromnym upadłego drzewa, myślałem, że to tylko o szczęście i szczęście – to nie o mnie. Łódź wylądował na tej cholernej planecie, te cholerne dżungli, które rozciągają się w nieskończoność! Wokół pełno różnego rodzaju zwierząt, owadów i roślin. Ale dziwne jest to, że głównym problemem daje mi tylko rośliny. Są na tej planecie jakiś nienormalny. Wczoraj, na przykład, próbowałem jedzenia ogromny kwiat, jak słonecznik. Po cichu zakradł się od tyłu i złapał mnie za nogę. Dobrze, że miał na sobie zestaw buty ratunkowego, i jakoś udało mi się odeprzeć krwiożerczych kwiat.

Każdego dnia będę musiał walczyć o przetrwanie. Zwyczaje niektórych roślin nauczyłem, wiem, czego się od nich oczekuje i jak sobie z nimi radzić. Najbardziej niebezpieczne – to drzewa, które rosną i krzewów owocowych, takich jak elastyczne gałęzie winorośli.

 

Jednak nie wszystkie rośliny są w stanie mnie zjeść. Kiedy byłem nieostrożny wystarczy dać się złapać w pułapkę sprytem buszu. Gdy silne oddziały owinięty wokół mojego ciała i wychował się w powietrzu, myślałem, że to koniec. Jednak, trzymając mnie na chwilę, krzak, ze złością drżenie, wpuść mnie. Jest oczywiste, postawił swoje sieci na kogoś innego.

Ponieważ staram się znaleźć wyjście z tego przeklętego lasu, ja ciągle spotkać nieznanych roślin. Są one czymś boję się najbardziej.

Zatrzymałem się i słuchał. Cichy szelest gałęzi drzew wydawało się znowu szeptać. Jestem przyzwyczajony do tego, że komunikują się ze sobą i nie zwracasz na to uwagi. Wszystko wydaje się spokojne.